Wang Xingxing, dyrektor generalny Unitree: „Dlaczego nie nałożyć podatku na roboty?”

Wang Xingxing, 35-letni inżynier z wykształcenia, założył firmę Unitree – „Yushu Keji” po mandaryńsku – w 2016 roku. Po wyprodukowaniu wielu czworonożnych robotów, w 2024 roku wprowadził na rynek swój pierwszy humanoid, G1. Fragmenty jego wywiadu opublikowano na mikroblogu „Sina Weibo”.
W zeszłym roku Twój humanoidalny robot G1 został sprzedany za 99 000 juanów [11 800 euro]. W tym roku cena R1 wzrosła do 39 900 juanów [4760 euro]. Zasugerowałeś nawet, że pewnego dnia będziemy mogli korzystać z robotów za darmo…
Wszystko zależy oczywiście od wielkości modeli, ale staramy się, aby były one jak najbardziej dostępne finansowo. Od zeszłego roku roboty humanoidalne sprzedają się jak świeże bułeczki, co prowadzi do rozwoju nowych ekosystemów, takich jak rynek wynajmu i pojawienie się deweloperów wtórnych.
Kiedy te roboty będą mogły faktycznie pracować, całkowicie zmienią ludzkie spojrzenie na naszą planetę. Myślę więc, że kiedy wykonają dużo pracy, rząd będzie uprawniony do opodatkowania firm, gdy tylko te maszyny opuszczą fabrykę.

Byłbym całkowicie za tym, aby część wartości dodanej generowanej przez pracę robota trafiała bezpośrednio do sektora publicznego. Trudno powiedzieć, kiedy do tego dojdziemy!
Jakie przeszkody techniczne istnieją dzisiaj?
Jeśli sprawy będą postępować szybko, znaczący postęp technologiczny nastąpi w ciągu dwóch do trzech lat. Jeśli proces będzie wolniejszy, zajmie pięć lat.
Problem polega na tym, że roboty oparte na sztucznej inteligencji nie przekroczyły jeszcze progu krytycznego. Nie ma jeszcze robotycznego odpowiednika „punktu zwrotnego GPT”. Wiemy, że w przypadku modeli językowych postęp zależy wyłącznie od dostarczonych danych – potrzeba tylko wystarczająco dużo wysokiej jakości danych, aby osiągnąć bardzo, bardzo szybki postęp.
W robotyce nie jest to możliwe. Dlaczego? Ponieważ niezależnie od metod zbierania danych, istnieje duża rozbieżność między danymi a rzeczywistością po ich zintegrowaniu z robotem. W rezultacie robotyka wymaga znacznie większych możliwości zbierania danych niż modele sztucznej inteligencji. W tym tkwi problem.
Twierdzisz, że udział robotów Unitree w wydarzeniach prezentujących ich wydajność jest kluczowy. Dlaczego?
W tej chwili trudno wyobrazić sobie robota wykonującego od razu zadania na dużą skalę w domu lub fabryce. Naszym priorytetem, ogólnie rzecz biorąc, jest to, aby roboty faktycznie pracowały, zwiększając produktywność. Dlaczego więc kładziemy tak duży nacisk na publiczne demonstracje?
Można to porównać z komputerami. Pierwsze modele nie miały nawet graficznego interfejsu ani programu Word! Dopiero gdy maszyny się narodziły, programiści zajęli się nimi, tworząc nowe, specjalistyczne programy. Dopiero lata później komputery stały się dostępne dla każdego. Wszystko to wymagało czasu.
Ponieważ technologia potrzebna do faktycznego wykorzystania robotów nie jest jeszcze dojrzała, przeprowadzamy jedynie demonstracje, aby ocenić jej zapotrzebowanie. Przywodzi to na myśl telefony komórkowe, które służą głównie rozrywce. Myślę, że w przypadku narzędzi przyszłości, zabawa jest równie ważna, jak praca. Kiedy technologia jest gotowa, aby obsłużyć dany sektor jako pierwsza, przemysł musi pójść w jej ślady.
Courrier International